Po przeczytaniu tej książki długo byłem w szoku!
Zasiadając do czytania „Cukier, sól, tłuszcz” postanowiłem być wyrozumiały. Wiadomo, że batony, chipsy i wszelkiego rodzaju przetworzona żywność nam nie służy, dlatego nie chciałem traktować tej książki jako super wyznacznik prawdy. Aczkolwiek zastanowił mnie opis oraz historia autora, który poświęcił lata na to aby dotrzeć do dziesiątek ludzi z branży spożywczej. Przewertował on tysiące dokumentów do których miał dostęp (i wszyscy mamy) i na podstawie analiz i jawnych danych postanowił napisać tę oto książkę.
Nie jest to kolejna pozycja z kategorii teorie spiskowe i złe korporacje które trują ludzi, lecz zwykła dokumentacja prawdziwych rozmów oraz sytuacji z życia autora. Michael Moss bo o nim tu mowa nie bez powodu otrzymał nagrodę Pulitzera od New York Times’a w kategorii dziennikarstwo wyjaśniające. Cokolwiek miało by to znaczyć to co wyjaśnił w tej książce na długo pozostanie mi w pamięci.
Trzy najbardziej uzależniające substancje świata.
Gdzie leży klucz do ludzkiego żołądka?
Czy to jest niezdrowe?
Specjalnie dla mnie został wyprodukowany chleb bez użycia soli. Spróbowaliśmy. Prawie wypluliśmy. Brak soli sprawił, że pieczywo w niczym nie przypominało pulchnego, wyrośniętego bochenka ze sklepowej półki. Było podziurawione wielkimi bąblami powietrza i miało chropowatą strukturę a na ogól brązowa, wypieczona skórka – tu wyglądała blado i nijako.
Nie to żebym Was straszył…
My nikogo nie zmuszamy do jedzenia tych produktów.