Wszyscy jesteśmy DJ-ami…życia.
Dziś krótko, ponieważ coraz częściej będą pojawiały się krótsze formy wpisów na Blogu. Pytanie na dziś brzmi: Czy jesteś DJ-em? Oczywiście, że tak! Nawet jeśli nie, to za chwilę udowodnię Ci, że jednak jesteś. Kim jest DJ nie muszę chyba tłumaczyć, definicję znajdziecie w… Wikipedii 🙂 Wiadomo na pewno, że jest to osoba która miksuje muzykę na żywo w celu zapewnienia doznań ludziom, którzy są w zasięgu głośników. Jednak w tym artykule nie będę mówił o muzyce. No może nie w sensie dosłownym. Bardziej posłużę się nią jako odnośnikiem do pewnych sytuacji w życiu człowieka.
Sztuka miksowania... życiem.
Będąc DJ-em mamy ogromny wpływ na to co puszczamy, czyli co doświadczamy na poziomie świadomym. Nie mówię tu o ekstremalnych przypadkach, które zdarzają się nagle: śmierć, choroba, wypadki itd.
To tak jak ze sprzętem DJ-a: jeśli na przykład wysiada światło w klubie a ty chcesz po ciemku znaleźć płytę to nawet jak Ci się uda ją znaleźć to i tak jej nie puścisz a ludzie i tak pójdą do domów. Proste. Na to nie masz wpływu (a może masz?:) Dlatego ważne jest jak dobieramy wydarzenia w naszym życiu. Tak tak. Dobieramy! Sami dobieramy wydarzenia i przeżywamy je na co dzień. Dlatego wybierajmy same pozytywne, prowadzące nas ku rozwojowi, szczęściu i miłości. Unikajmy negatywnych płyt i muzyki, czyli wydarzeń, ludzi.
Jako DJ-e życia mamy jeszcze jedną możliwość: nawet jeśli przydarza nam się coś złego (puścimy straszny utwór) to zawsze możemy to zmiksować z innym utworem, który jest pozytywny! Dlatego warto poszukiwać wyjść (remiksować lub wymiksować się) z negatywnych wydarzeń poprzez dostrzeganie w nich pozytywnych aspektów.
Przykład: tłuczesz szklankę w kuchni, która spada na podłogę. Pierwsza reakcja: wkurzenie, że stłukłeś szklankę i teraz będziesz musiał posprzątać lub obawiać się aby się nie skaleczyć. Jaki może być pozytywny aspekt tego? Niektórzy twierdzą, że nie ma. Te aspekty są tylko musimy mieć czysty umysł w dostrzeganiu ich! Pozytywem stłuczonej szklanki będzie np. pozmywanie całej podłogi, która i tak już była brudna. Może nam się też zwolniło miejsce w szafce gdzie kubki i szklanki ledwo się już mieściły. Chodzi o tak proste rzeczy. A dokładniej o ich dostrzeganie w negatywnych sytuacjach.